Wypadki samochodowe stały się nieodłącznym elementem nie tylko krajowych dróg. Jednak Polska należy do czołówki krajów z największą liczbą ofiar śmiertelnych w wypadkach samochodowych. Świadomość uczestników ruchu drogowego na szczęście poprawia się z roku na rok. Jak zmieniają się statystyki wypadków w ostatnich latach? Czy Polacy dążą do zachodnioeuropejskich standardów?

Sytuacja na drogach całej UE
Na przestrzeni ostatnich lat można zaobserwować poprawę na polskich drogach. Jednak porównując dane z innych krajów, mamy jeszcze sporo do nadrobienia. W całej UE liczba ofiar śmiertelnych na drogach w 2024 r. spadła o 3% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jak zaznacza Dyrekcja Generalna ds. Mobilności i Transportu przy Komisji Europejskiej kraje takie jak Bułgaria, Dania, Litwa, Polska i Słowenia są na dobrej drodze aby zredukować o 50% liczbę ofiar śmiertelnych i poważnych obrażeń na drogach do 2030 r.
Dla Porównania w Polsce w 2024 roku (według danych Komisji Europejskiej ) doszło do 52 zgonów na drogach na milion mieszkańców. Średnia w UE wyniosła 44 ofiary śmiertelne na drogach na milion mieszkańców. Najmniej ofiar śmiertelnych odnotowano w Norwegii (16 osób na milion mieszkańców) Szwecji (20 osób na milion mieszkańców) na Malcie (21 osób na milion mieszkańców), czy w Danii (24 osób na milion mieszkańców).
Po drugiej stronie są kraje takie jak Rumunia 77 ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców, Bułgaria 74 osoby, czy Grecja ( 64 osób na milion mieszkańców) i Chorwacja (62 osób na milion mieszkańców).
Trendy na polskich drogach
Jednak wróćmy do polskich statystyk. Porównując dane z lat 2018 – 2024 widzimy optymistyczny trend spadkowy zarówno w ilości wypadków drogowych. Analogicznie zmalała liczba ofiar śmiertelnych wydarzeń drogowych.
Na przestrzeni lat 2018 – 2024 liczba wypadków spadła o 32%. Do 2020 trend spadkowy był znacznie bardziej dynamiczny, ponieważ wypadki w okresie 2018 a 2020 zmalały o 32%. Od 2020 roku liczba wypadków spada znacznie wolniej bo jedynie o 9% do 2024 roku.
Być może sytuacja w latach 2018 – 2020 była spowodowana okresem pandemii (ograniczenia ruchu, lockdown, mniejsza liczba podróży) i rosnącej świadomości kierowców.
Niepokojącym faktem jest ciągle wysoka liczba osób rannych i ofiar śmiertelnych w ostatnich latach (2023-2024). Średni roczny spadek wynosi jedynie ok. 5%. Warto zastanowić się co najbardziej wpływa na brak spadku negatywnych statystyk.
Przejmującym faktem jest również całkowita liczba osób rannych w wypadkach, która w 2024 roku wyniosła w sumie 24734.
Dane z Komendy Głównej Policji
Zgodnie z informacjami z Komendy Głównej Policji (Biuro Ruchu Drogowego) w 2024 roku zdecydowana większość wypadków drogowych, bo 15 134 (70,3% ogółu) miała miejsce w obszarze zabudowanym, zginęło w nich 695 osób (36,7%), a 16 743 zostały ranne (67,6%). Poza obszarem zabudowanym miało miejsce 6 385 wypadków (29,7% ogółu), zginęło w nich 1 201 osób (63,3%), a obrażenia ciała odniosło 8 039 uczestników ruchu (32,4%).
Istotną informacją jest fakt, że w wyniku wypadków mających miejsce poza obszarem zabudowanym zginęło więcej osób, w co piątym wypadku zginął człowiek, podczas gdy w obszarze zabudowanym w co dwudziestym pierwszym. Powyższą informację łatwo powiązać z ograniczeniami prędkości w mieście, co wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu.
Główną zmorą polskich dróg – na prostych odcinakach – jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (2 052 wypadki), nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (1 910 wypadków), jak również nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu (1 433 wypadki). Warto zwrócić uwagę, że na skrzyżowaniach z pierwszeństwem przejazdu w skutek nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu doszło do 2 589 wypadków.
Warto zwrócić uwagę na liczbę wypadków wynikających z nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu. Na skrzyżowaniach z pierwszeństwem przejazdu w 2024 roku doszło do 556 wypadków, a na prostych odcinkach drogi 1 433 wypadków.
